środa, 9 kwietnia 2014

Fuszerka

Ludzie to naprawdę dziwny gatunek. Oczekują efektów, choć na każdą prośbę odpowiadają negatywnie. Chcą coś w zamian nie oferując niczego od siebie. I choć wykładasz im rozwiązanie na tacy, to kręcą na nie nosem twierdząc, że to nieopłacalne i w zasadzie nieprzydatne.

Nie chce mi się nawet specjalnie wnikać w logikę takich działań. Powiedzmy, że zaczynamy reklamować firmę. Firma nie jest duża i w zasadzie dopiero pojawiła się na rynku. My sami natomiast nie mamy zbyt wielu pieniędzy w portfelu, by ruszyć z pompą, więc imamy się własnych sposobów na rozpromowanie firmy. Jeden sposób się sprawdza, inny nie, ale wciąż szukamy tego właściwego. W sumie minęły dopiero dwa tygodnie, co w przeciągu tak krótkiego okresu może się wydarzyć? Ile osób może usłyszeć o naszej firmie, skoro na reklamę nie wydajemy praktycznie złotówki?

Tu stajemy przed odwiecznym problemem firm reklamowych: różnicy pomiędzy budżetem klienta a oczekiwaniami klienta. I nijak nie jesteś w stanie tego przeszkoczyć. Choćbyś nie wiem, jak bardzo się starał. Za każdym razem jesteś skazany na przegraną. Już na starcie. Bo oczekiwania są ogromne. Budżety... Cóż, lepiej przemilczeć tę kwestię.

Rozpoczęliśmy budowę, ale nie zdążyliśmy nawet postawić mocnych fundamentów, bo właściciel chciałby się już wprowadzać. Pozostaje mu znalezienie osoby, która postawi mu amerykański domek z płyt pilśniowych. A jak to często w tego typu konstrukcjach bywa nietrwałość jest ich największym znakiem rozpoznawczym. Fuszerka, wszędzie fuszerka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Categories

Categories

 

Jak wyżej Copyright © 2011 - |- Template created by O Pregador - |- Powered by Blogger Templates