Niektórzy ludzie są najwidoczniej niepoważni już z samego swojego założenia, a ich istnienie, u normalnej części społeczeństwa, wywołuje niemałe stany psychicznej agonii.
Nie lubię tego robić, ale czasem muszę upomnieć się o zapłatę, w myśl starego powiedzenia: za pracę należy się nagroda. W tym przypadku nagroda finansowa wynikająca z obopólnych zobowiązań. Wydaje mi się, że jest to w dzisiejszych czasach normalne. Zrobiłeś coś dla kogoś na mocy łączącej Was umowy, oczekujesz zapłaty za wykonaną pracę. No chyba, że się mylę?
W drugim tygodniu oczekiwania na przelew trochę się już zdenerwowałem. No bo ile można czekać na jeden przelew? Postanowiłem napisać więc do gościa i kulturalnie zapytać, kiedy wysyłają przelewy, bo mija już drugi tydzień, a pieniądze dziwnym zrządzeniem losu wciąż nie trafiły na moje konto.
Na odpowiedź czekałem dwa dni, a gdy już przyszła, nie pozostało mi nic innego, jak załamać ręce i z błagalną miną wznieść wzrok ku niebu:
- Kiedy wysyłamy? Jak popadnie - przeczytałem w mailu.
I właśnie dlatego zakończyłem współpracę z niepoważnym człowiekiem. Tak się tylko zastanawiam, czy gdybym w trakcie wykonywania zleconych mi prac odpowiedział mu tak samo, jak mogłoby się to skończyć.
- Cześć, na kiedy jesteś w stanie przygotować mi tę ofertę, o której rozmawialiśmy przed chwilą?
- Kiedy? Jak popadnie.
Ale nie, ja, w przeciwieństwie do niepoważnego człowieka, ze swojej części obowiązków wywiązałem się z nawiązką. Czyżby nadszedł już odpowiedni moment, żeby odezwać się do KRD? Do niektórych niestety trafia tylko i wyłącznie argument strachu...
czwartek, 15 maja 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Categories
- Pojedyncze (7)
- Recki (3)
- Sarkasta (3)
- Słowo (9)
Categories
- Pojedyncze (7)
- Recki (3)
- Sarkasta (3)
- Słowo (9)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz